Trochę mnie tu nie było, ale to nie znaczy, że nic nie robiłam, bo pracy miałam aż nadmiar. Przede wszystkim egzaminy w sesji, udało mi się wszystko zdać i od piątku jestem wolna i mogę się cieszyć wakacjami. W chwilach przerwy w nauce, żeby nie stracić do końca zdrowych zmysłów sięgałam po zaczęte hafciki i kilka dni temu udało mi się skończyć tego słodkiego maluszka :)
Prezentuję króliczka bez napisu na kopercie, bo jest specjalny tylko do wiadomości mojej siostrzyczki, która otrzymała hafcik.
Maluszka wyszywało mi się bardzo przyjemnie a robienie konturów było po prostu super :D
Wzór - Cross Stitch Card Shop 96 dołączony zestaw
Kanwa - 14ct biała
Mulina - dmc
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Some Bunny To Love. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Some Bunny To Love. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 6 lipca 2015
wtorek, 18 lutego 2014
Króliczek skończony :)
W sobotę postawiłam ostatni krzyżyk na moim króliczku. W niedzielę słodziaka oprawiłam w uroczą białą ramkę i teraz zdobi jadalnię u babci. Haftowało mi się go szybciutko i miło. Praca nad nim zajęła mi 22 dni i w tym czasie nie sięgnęłam po nic innego. Po raz pierwszy udało mi się skończyć coś bez przerywników i nie stracić zapału w trakcie krzyżykowania.
Oto zdjęcia mojego pieszczocha :)
Tutaj trochę pobawiłam się efektami ze wzmocnieniem kolorów ;)
I zbliżenia:
Trochę detali:
wzór - TWOCS 202
mulina - DMC, DMC satynowa i DMC color variations
kanwa - 14ct Zweigart petit point niebieskie
Haftowałam dwoma nitkami muliny. Ogromnie spodobała mi się mulina satynowa, krzyżyki nią wykonane przepięknie się błyszczą, jest taka milusia w dotyku i wcale nie haftuje się nią bardzo ciężko, trochę się siepie, ale da się znieść, moim zdaniem przy pracy znacznie gorsza jest mulina metalizowana.
To na pewno nie mój ostatni króliczek Somebunny, mam w niedalekich planach kolejnego, zakochałam się w ich uroczych mordkach. Zaczęłam już kolejną pracę i mam nadzieję, że także wyhaftuję ją bez przerywników i że nie znudzi mi się w trakcie. I w ogóle fajnie by było, żeby mi w nawyk weszło kończenie jednego obrazka, zanim zacznę następny ;)
Mam do Was pytanie - macie może jakieś wzory na kwiaty, gdzie wykorzystywana jest mulina satynowa? Kiedyś gdzieś na jakimś blogu widziałam chyba hiacynta haftowanego częściowo satynką, ale nie mogę sobie przypomnieć gdzie to było. Jeśli któraś z Was wie, albo posiada wzorki, to bardzo proszę dajcie znać ;) Pozdrowionka!
Oto zdjęcia mojego pieszczocha :)
Tutaj trochę pobawiłam się efektami ze wzmocnieniem kolorów ;)
I zbliżenia:
Trochę detali:
wzór - TWOCS 202
mulina - DMC, DMC satynowa i DMC color variations
kanwa - 14ct Zweigart petit point niebieskie
Haftowałam dwoma nitkami muliny. Ogromnie spodobała mi się mulina satynowa, krzyżyki nią wykonane przepięknie się błyszczą, jest taka milusia w dotyku i wcale nie haftuje się nią bardzo ciężko, trochę się siepie, ale da się znieść, moim zdaniem przy pracy znacznie gorsza jest mulina metalizowana.
To na pewno nie mój ostatni króliczek Somebunny, mam w niedalekich planach kolejnego, zakochałam się w ich uroczych mordkach. Zaczęłam już kolejną pracę i mam nadzieję, że także wyhaftuję ją bez przerywników i że nie znudzi mi się w trakcie. I w ogóle fajnie by było, żeby mi w nawyk weszło kończenie jednego obrazka, zanim zacznę następny ;)
Mam do Was pytanie - macie może jakieś wzory na kwiaty, gdzie wykorzystywana jest mulina satynowa? Kiedyś gdzieś na jakimś blogu widziałam chyba hiacynta haftowanego częściowo satynką, ale nie mogę sobie przypomnieć gdzie to było. Jeśli któraś z Was wie, albo posiada wzorki, to bardzo proszę dajcie znać ;) Pozdrowionka!
poniedziałek, 3 lutego 2014
Wiosna, wiosna, wiosna ach to Ty!
Dziś pokażę Wam postępy w moim wiosennym hafciku. Żadna z Was nie zgadła, co dokładnie haftuję ale byłyście blisko. Do żonkila dołączył królik Somebunny:
Został mi tylko jego wózeczek z prezentami na Wielkanoc ;) Mam nadzieję, że jak go skończę to za oknem zniknie już ten wstrętny śnieg i pojawi się śliczna wiosenka...
Został mi tylko jego wózeczek z prezentami na Wielkanoc ;) Mam nadzieję, że jak go skończę to za oknem zniknie już ten wstrętny śnieg i pojawi się śliczna wiosenka...
czwartek, 23 stycznia 2014
Idzie Wiosna przez zawieje...
Dzisiaj króciutko chciałam pokazać Wam nad czym pracuję od ostatnich trzech dni. Przywołuję Wiosnę tym skromnym hafcikiem, jakoś od razu jak go zobaczyłam to mi się tak skojarzył.
Któż zgadnie co tam jeszcze dohaftuję do tego ślicznego żonkila?
Chciałabym mieć więcej czasu, niestety ostatnio jest go jak na lekarstwo, same kolokwia, a w środę egzamin z biofizyki. Także haftuję tylko po kilka minut dla odprężenia. Ale jak mi się uda zdać biofizę to dwa i pół tygodnia wolnego :D
A na koniec dowcip a propos mojej kochanej fizyczki:
Idzie student fizyki ulicą, zaczepia go baba:
- Do kościoła to dobry kierunek?
- Dobry – odpowiada student.
Babka odchodzi, a student do siebie:
- Kierunek dobry, ale zwrot przeciwny.
Któż zgadnie co tam jeszcze dohaftuję do tego ślicznego żonkila?
Chciałabym mieć więcej czasu, niestety ostatnio jest go jak na lekarstwo, same kolokwia, a w środę egzamin z biofizyki. Także haftuję tylko po kilka minut dla odprężenia. Ale jak mi się uda zdać biofizę to dwa i pół tygodnia wolnego :D
A na koniec dowcip a propos mojej kochanej fizyczki:
Idzie student fizyki ulicą, zaczepia go baba:
- Do kościoła to dobry kierunek?
- Dobry – odpowiada student.
Babka odchodzi, a student do siebie:
- Kierunek dobry, ale zwrot przeciwny.
Bywajcie, niedługo znowu się odezwę ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









